-To co złotko teraz robimy?-Powiedział facet . Nie widziałam jego twarzy bo miał na niej kominiarkę. Zebrałam siły i próbowałam go kopnąć w czuły punkt no akurat miałam do tego szansę,ale on złapał moją nogę i zapytał
-Co ty chciałaś zrobić?! -Podwinął mój dres i pocałował moją łydkę "Co to za psychol" ..
-Zostaw mnie!-Krzyknęłam i poczułam pulsujący ból z tyłu głowy.
-Ciśśśś...złotko tutaj nikt Cię nie usłyszy..-Wyszeptał mi do ucha..
-POMO...-Nie dokończyłam ponieważ zostałam uderzona w brzuch..Usłyszałam tupanie jakby ktoś biegł. Nic więcej nie usłyszałam ani nic nie zobaczyłam...ogarnęła mnie ciemność........
*Perspektywa Jana*
Kiedy Roksana poszła zostałem sam.Siedziałem na ławce i myślałem co mam ze sobą zrobić,nic nie przychodziło mi do głowy więc stwierdziłem,że wrócę do domu i położę się spać. Spojrzałem na zegarek który miałem na ręce 17:33 .
-Hmm...-Westchnąłem .
Wstałem i skierowałem się w stronę domu.Będąc jakieś 100metrów od swojego domu usłyszałem krzyk.Zaciekawiony ruszyłem w kierunku z którego dochodził.Kolejny krzyk ,ale ten został przerwany.Słyszałem go dokładnie . Jakieś 50 metrów przede mną jakiś facet w kominiarce rozbierał jakąś dziewczynę podszedłem bliżej i rozpoznałem tą kobietę..To ROKSANA! Ogarnęła mnie fala wściekłości.Podbiegłem do niego i przewróciłem na plecy .Okładałem go pięściami kiedyś trenowałem boks więc koleś nie miał najmniejszych szans .Przestałem kiedy zorientowałem się,że jest nie przytomny. Odszedłem od niego podchodząc do dziewczyny .Dookoła jej głowy była kałuża krwi ! Wyciągałem telefon z kieszeni i zadzwoniłem na pogotowie ratunkowe.Przyjechali po kilku minutach.Zabrali ich na nosze Tak ich bo jak spojrzałem na ryja tego faceta to aż się zdziwiłem ,że aż tak go poobijałem i dopiero teraz zauważyłem,że mam całe ręce w krwi..Przyjechała też policja zabrali mnie na komisariat.
Na miejscu powiedziałem ,że zrobiłem to w obronie dziewczyny.Nie miałem żadnych problemów o tego kolesia.Po wyjściu z policji odrazu skierowałem się w stronę szpitala.
*Perspektywa Roksany*
Usłyszałam otwierające się drzwi.Moją bolącą głowę zalało tysiące myśli-"Kto to? Gdzie ja jestem? Jak się tu znalazłam?"-Chciałam otworzyć oczy ,ale nie mogłam. Tak samo nie mogłam nic powiedzieć...
____________________________________________________
Cześć mordeczki!
Jak się podoba nowy rozdział? 😁
Zachęcam was do zostawiania komentarzy!
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Do zobaczenia w kolejnym rozdziale!
Supiii :))
OdpowiedzUsuńFajnie się zaczyna. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam mordko <3
Super :D
OdpowiedzUsuń