-Proszę nie idź! - rozległ się głos mamy .
-Bo co ? Mam siedzieć w tym syfie ? -Wykrzyczał Ojciec .
-Tato !-
-Zamknijcie mordy! Wracam wieczorem,Anka dawaj 50 zł musze sobie kupić browara .
-Nie mam pieniędzy.
-Jak to k*rwa nie masz ? NIE KŁAM! -Wykrzyczał tata.
Mama wystraszona pobiegła szybko po portfel wracając wykrzyczała - Patrz ! Przepiłeś wszystkie pieniądze!
-Roksana dawaj telefon. -Co? On chce zabrać mój telefon?!
-No chyba Cię zgięło !-Krzyknęłam po czym dostałam w twarz od Ojca . -Ałł...-Upadłam i zalałam się łzami .Ojciec schylił się do mnie i zapytał-Gdzie jest ten telefon?!
-Nie wiem .
-Mów!
-W spodniach na stole!!!-Powiedziałam mu bo przecież by mnie zabił jakbym mu nie powiedziała . Po chwili Ojciec podniósł się i wyciągnął telefon z kieszeni moich spodni. Schował go do kieszeni kurtki i wyszedł trzaskając drzwiami .
-Mamoo!!! On chce sprzedać mój telefon !
-No cóż..zbieraj na nowy.
-Cooo?!?!?
-To co słyszałaś! Idź do pracy !
-Wiesz co ?!? Pójdę . Chociaż będę mogła się wyprowadzić z tego piekła! -Wstałam i pobiegłam do swojego pokoju,położyłam się na materacu leżącym przy ścianie . Zapytacie dlaczego nie mam łóżka..tata jak był pijany pomylił pokoje i rzucił się na moje łóżko łamiąc je . Już się do niczego nie nadawało . Został mi z niego tylko materac ,leżąc na materacu stwierdziłam ,że pójdę pobiegać. Nie chcę gnić w tym pokoju. Wstałam i wyciągnęłam z szafy szary dres. Wyszłam z pokoju kierując się do łazienki . Tam na suszarce wisiała moja bielizna . Weszłam pod prysznic.
Po skończonej kąpieli ubrałam wcześniej przyszykowany strój i bieliznę. Wyszłam z pomieszczenia ,na podłodze był syf. Mama przestała sprzątać bo stwierdziła ,że tata i tak nabałagani . Przeszłam przez stertę puszek po alkoholu dochodząc do drzwi wejściowych.Ubrałam kurtkę i buty . Wychodząc zauważyłam jakieś dwa domy dalej ktoś się wprowadza .
-Hmm...nowi sąsiedzi.. - mruknęłam pod nosem .Postanowiłam ,że pobiegnę w tamtym kierunku . Na miejscu zastałam jakiegoś chłopaka niosącego wielkie pudło po schodach .
Podbiegłam do niego i spytałam.
-Pomóc?
-Nie.-warknął. Pewni ma zły dzień..
-Emm..Ok. To cześć.
-Cześć.
Nie widziałam jego twarzy ponieważ był odwrócony do mnie tyłem . Może jeszcze kiedyś go spotkam . Przecież to mój nowy sąsiad . Odechciało mi się biegać..dziwne no ,ale cóż . Wróciłam do domu . Na zegarku naściennym sprawdziłam godzinę ..uhh 20:23 położę się już spać .
_____________________________________
Cześć miśki!
Dziś rozdział wcześniej XD
Mam nadzieję ,że się podoba! Zapraszam do komentowania :)
Do zobaczenia w kolejnym rozdziale! ZAPRASZAM TEŻ NA ASKA ~~~~> http://ask.fm/FFoJasiu
Super. :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńWoow zapowiada się świetne opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńDodawaj szybko next ;***
Następny jutro :) Jest już napisany ,ale muszę go troche poprawić :))
Usuń